Archiwa blogu

Więcej niż .gif

Wraz z rozwojem nowych technologii i przeróżnych technik wyrazu w designie i sztuce pojawiają się ciekawe zabawy dziedzinami, w których jak mogłoby się wydawać wszystko już odkryto.

Ostatnio bardzo często zdarza mi się buszując w sieci wpaść na zdjęcia, które na pierwszy rzut oka nie różnią się niczym od całej reszty. Jak się okazuje, ten pierwszy rzut oka to długość pierwszej klatki w pliku z roszerzeniem gif. Znamy doskonale śmieszne, ruszające się obrazki, które można wstawić dla urozmawicenia tu i tam. Natomiast te, które przedstawiam poniżej to swego rodzaju animowane fotografie, w których zamknięty został krótki moment rzeczywistości. Dłuższy jednak, niż ten na tradycyjnym zdjęciu. To bardzo subtelna praca z ruchem.
Może niedługo na naszych komodach znajdą się elektroniczne ramki z animowanymi zdjęciami? Takie połączenie fikcji z Harrego Pottera z nowoczesnością. ;)

 

 




 

Te niezwykłe zdjęcia to prace Jamie Beck, fotografki z Nowego Jorku, współpracującej z grafikiem Kevinem Burgiem.
Prawda, że hipnotyzują?

 

 

 

Fot. Jamie Beck

%d blogerów lubi to: